1 Followers
26 Following
lachulp670

lachulp670

Triki w grze The Outer Worlds Free

The Outer Worlds to najnowocześniejsza gra z studia Obsidian Entertainment. Twórcy wyraźnie korzystali ze swej serii Fallout. Sami wcześniej zresztą zrobili Fallout New Vegas, który do dzisiaj ma rzesze oddanych fanów i wziął lepsze recenzje oraz opinie niż Fallout 4.

Właśnie o sukcesie The Outer Worlds nie decyduje tylko studio, ale sama jakość gry. Natomiast ta jest tak na największym poziomie. Trochę i pomógł Fallout 76, jak to fani głodni kolejnej dobrej przygodzie ze świata Fallout dostali absolutny ściek od firmy Bethesda, która zresztą nawet kilka miesięcy po wyjątkowo nieudanej premierze wylewa pomyje na głowy fanów (abonament, banowanie graczy za zgłaszanie błędów). Dlatego też The Outer Worlds zyskał rzecz jak kredyt zaufania – fani przyjmują wszystko, byle tylko było ciekawsze od Fallout 76 i pozwalało te same emocje co stary, dobry Fallout. W moim doświadczeniu, ten kredyt nie był przydatny.

Twórcy gry The Outer Worlds zmienili totalnie biegun, bo zamiast pięknej, zielonej postapokalipsy zabrali nas bardzo w kosmos, do układu Arkadia, gdzie ludzkość założyła kolonie. Za obsługę bieżącą kolonii odpowiadają korporacje, które wspólnie podejmują decyzję w ramach olbrzymiego Holdingu Arkadia, zwanego też potocznie Radą. Rada jest wszystkich w kasie także za pomocą maszyny biurokratycznej oraz armii urzędników trzyma ludzi w ryzach. Jednocześnie indoktrynują naszych gości którzy od początku trwania do śmierci są ludźmi a nawet własnością firmy.

Wszystko jest do ostatniego poziomu, że jak drugi statek kolonizacyjny o określi Nadzieja kładzie się po drodze i trwa darmowegry.online/gry-przygodowe/ odnaleziony po dziesiątkach lat, Rada zamiata wszystko pod dywan. Poszukiwany recydywista Phineas Welles włamuje się na statek i wybudza samego z kolonistów. Trafia na nas. A to wówczas początek, bo Phineas poprosi nas (i no po prostu wyśle w kapsule na pobliską planetę) by dopomóc mu obudzić pozostałych kolonistów. Będą do tego korzystne nowe spraw i ogólnie całość daleko nie spodoba się radzie.

The Outer Worlds to pełna gra fabularna z typowo Falloutowym poczuciem humoru. Zdecydowana większość dialogu powodowała mój uśmiech na ustach lub chichranie szaleńca pod nosem. Dość szybko, w zapyziałej i umierającej mieścinie trafimy do fabryki konserw Kosmoluba. Tam znajdziemy cmentarz, gdzie jednak żeby zostać pogrzebanym należy zapłacić odpowiednią opłatę. Co dobre, że osoba umrze to najmilsza z świadomości (w powodzie będąca około biednego trupa) musi zapłacić pogrzeb takiej osoby, bowiem stanowi wtedy jedyna z obowiązujących usług firm. Co ciekawe, mieszkańcy miasta nie nie patrzą w ostatnim nic złego. Wręcz przeciwnie – kiedy wchodzę na osobę jaka istniała we wcześniej wspomnianej sytuacji także ona odpowiada że stój był „Szalonym także znacznie funkcjonalnym aktywem dla organizacji” i gdy mówię, że osobnik więc nie aktywo zatem ona na toż „kiedy pozwalasz go obrażać po śmierci! Był pięknym aktywem”.

Cała gra posiada taki wydźwięk, spotykamy ludzi którzy z dziecka mieli pranie mózgu tworzone przez korporacje, spotykamy także porzuconych ludzi, maruderów którzy wybrali życie buntownika lub i firmy jakie zostały wydalone z konferencji i muszą sobie jakoś radzić. My, jako nieplanowana zmienna będziemy potrafili wywrzeć na nich wpływ. Niestety jednak, poczucie humoru nie zazwyczaj istniałoby na środowisku. Czasami przekształca się poważnie, w rezultacie całe tło fabularne jest stosunkowo poważne – korporacje wykorzystujące mężczyzn a spełniające pranie mózgu – ale pamiętamy zatem właśnie, myślicie jak Electronic Arts przedstawiał się o skrzynkach przed komisją? czy jak Blizzard otwarcie wspiera Chiński sposób dodatkowo nie widzi nic złego w współczesnym co się tam dzieje? I wbrew toż posiadamy typowo Falloutowy humor, gdzie jednak Fallout był okresami robiony z przymrużeniem oka, to tu czujemy że propozycja jest spokojna. Również nie chodzi jedynie o wyzysk ze perspektywy firm, ale także a pełen problem który trawi Arkadię a któremu jesteśmy zaradzić – zbierając się z znajomym wybawicielem czy i pomagając korporacjom.

 

Na szczęście prawie zawsze jednak jakość nie jest nic – jedynkowa również potrafimy działać decyzje patrząc przez pryzmat potencjalnych korzyści lub swoich planów (albo sumienia). Czy przyjmiemy dodatkową premię za wykonane zadanie bądź same zadbamy o sojusz między buntownikami, a porzuconą spółką? Obie rzeczy są szare, nie posiada korzystnych i słabych wyborów plus toż istnieje spoko. Wykonywanie ćwiczeń na mnóstwo systemów to skuteczna zabawa, ponieważ możemy nawet znaleźć identyfikator wroga także wewnątrz jego usługą się przebrać, co umożliwi nam przez określony czas buszować na obszarze przeciwnika.

Sama rozgrywka powtarza więc co wiemy z części Fallout lub nawet Skyrim. Podróżujemy, zwiedzamy planety, konkurujemy z naszą fauną czy same maruderami i oczywiście wykonujemy zadania. Co dobre, tych zagadnień nie jest szczególnie dużo, a wszystkie są rozbudowane i siarczyście ciekawie. Często organizują i inne problemy i oryginalne założenia questa zamieniają się w trakcie jego prowadzenia. Bardzo mi się to podobało i stanowiło niebywale lepszym sportem niż zakładanie dziesiątek stanowisk w obcych tego modelu grach. Nawet zadania typu zbierz 10 postaci z grzbietu lokalnego wilka (może tylko samo takie działanie przez całe grę) stanowiło wyjątkowo ciekawie rozpisane z intrygującym epilogiem.

W trakcie gry zdobywamy maksymalnie 30 poziom. Co poziom otrzymujemy 10 punktów do zamieszczenia na indywidualną spośród wielu statystyk a co kilkoro poziomów atut który dobrze może poprawić lub rozwinąć własny styl gry. Statystyki są wydane na klasy i podkategorie: np. w stoi dystansowej jest broń krótka, broń długa i stój ciężka. Do 50 poziomu rozwijamy tylko kategorię nadrzędną, a z 50 już te znacznie istotne. Bardzo fajny zamysł twórców, dzięki czemu stanowiąc strzelcem ze branżą do broni prostej (więc o mnie) mogłem też mieć i łatwo to działał, z broni długiej. Co 20 poziomów w określonej podkategorii zdobywamy także pasywne ulepszenie i potrafi zatem istnieć np. szybsze otwieranie domów w budowaniu zamków czy wyższa miara broni naukowej w myśli.

Statystyki są także nam przydatne w dialogach plus więc nie ale te łatwo związane z rozmowami (perswazja, zastraszanie). Zwiększa się także np. inżynieria oraz umiejętności ścisłe. Ogólnie rozwój form jest bardzo fantazyjny i idzie nam się wyspecjalizować, jednocześnie nie zamykając alternatywnych możliwości. Moja osobę na tył gry to człowiek czołg w najpełniejszym pancerzu a najbogatszą giwerą, jednocześnie bardzo elegancki i radzący sobie z otwieraniem zamków. Atuty dalej rozwijają swoje strony, pozwalają więcej mieć, szybciej biegać czy same odzyskiwać bycie za zabójstwo.

Dodatkowo, z przyczyny na wybudzenie po długim okresie swój bohater uzyskał niesamowitą zdolność dającą nam zwalniać czas. Dzięki konkretnie rozwiniętym statystykom czy same atutom dużo będziemy mogli ulepszać swoja możliwość wydłużając jej służenie lub przyznając nam dodatkowe możliwości. I wtedy druga ciekawa mechanika, która właściwie nam się przydaje – spowolnienie momentu na znaczniejszym poziomie trudności jest wyjątkowo przydatne, bo np. dzięki niemu odkryjemy punkty wrażliwe i stany które wykonują przy trafieniu. Na spontanicznym i rzeczywiście jest szybko a gdyby macie wydarzenie w walkach fabularnych, to powinniście sobie dać radę bez większych problemów. Trochę teraz żałuję, że nie ukończyłem gry na wyższym poziomie trudności.

Denerwowało mnie prowadzenie na karcie, bo kierowanie wskaźnikiem by zajść w odpowiedni punkt było zbyt długo – wskaźnik rzucał się zbyt wolno i nie znalazłem w miejscach opcji żeby to zaradzić. Stoi i pancerzy wypada naprawdę znacznie dobrze a wszelki z nich umiemy bardzo ulepszać. Tak naprawdę ilość standardowych broni należy pomnożyć co kilka razy trzy, gdyż dzięki modyfikacjom otrzymujemy totalnie nowe pukawki. Mój ulubiony miotacz ognia że zostać np. zmieniony w miotacz toksyn lub same działo uderzające prądem, niczym jakaś stój z Wolfenstein. A miotacz ma zaledwie dwa sloty na ulepszenie, większość broni posiada ich znacznie (luneta, lufa, rodzaj obrażeń itp). To jedyne tyczy pancerzy – zestaw bandyty da nam premie do dużej partyzanckiej walki, poszewka zmieni odporność, i dodatkowy plecak poprawi udźwig. Ulepszanie jest jednoznaczne od przodu i większość modów możemy uzyskać lub znaleźć praktycznie wszędzie.

Gdyby jesteśmy już przy broniach, to w trakcie gry znajdziemy kilkoro szczególnych zabawek. Określają się one broniami naukowymi i służą nam możliwość zabawy grą i wrogami w nowy możliwość niż proste rozstrzelanie. Pisałem o nich mocno w artykule The Outer Worlds: Bronie Naukowe warto jednak wspomnieć, iż są one duże i pozwalają nam niesamowite możliwości – możemy zamrozić wroga, pomniejszyć go lub sprawić że zacznie latać.

The Outer Worlds korzysta i z systemu towarzyszy. W trakcie gry podejdzie do nas sześć osobie z innymi przedmiotami i charakterami. Pisałem o nich więcej tutaj – The Outer Worlds: Towarzysze. Towarzysze są interesującymi postaciami, posiadają własne rozbudowane oraz ciekawe questy fabularne, a także potrafimy im przyjmować sprzęt i wybierać atuty które wzmocnią nas (znacznie się opłaca) lub siłę towarzyszy. Że tylko, iż na statku nie możemy się wtrącać w rozmowy pomiędzy nimi. Praktycznie za wszelkim razem gdy wrócimy na zawodnego, wtedy będzie każdy mały event gdzie towarzysze będą na dowolny temat dyskutować.

Graficznie The Outer Worlds wygląda dobrze. Gra jest wyjątkowo atrakcyjna, planety dużo się z siebie różnią – mamy kolorową, praktycznie ziemską Terra-2 lub zimną asteroidę Scylla. Odwiedzimy cudowne miasto w chmurach Bizancjum lub same już prawie ziemski, z bardziej pokręconą fauną Monarch. Robi to, że znacznie chętnie stanąć na chwilę w The Outer Worlds a po prostu podziwiać otoczenie. Super sprawa. Technicznie gra nie wygląda dużo lepiej z Fallout 4, że nawet troszkę się zestarzała, a z tamtej części według mnie realizuje swoje zadanie także po prostu świetnie się na nią traktuje.

Gra cierpi chwila na niewielką sztuczną inteligencję przeciwników. Stanowią oni oraz stosunkowo dobrzy do zdobycia, ale znowu, działał na tradycyjnym poziomie trudności, czego żałuję i chętnie spróbuję jeszcze raz na okresie trudności supernowa.

Podsumowując, The Outer Worlds jest po prostu dobrą grą z niewielu zgrzytami, które na dalszą metę nie będę przeszkadzać. Nie stanowił obowiązkowy tutaj kredyt zaufania i Fallout 76. The Outer Worlds robi proste przeznaczenie i daje będącą około 30 godzin satysfakcjonującą rozgrywkę fabularną do jakiej gdy na że jeszcze raz wrócę.